Prawdziwie czerwcowy plener

Opublikowane przez Dominika Dawidowicz w dniu

W sobotę, 20.06.2020, Piastowsko-Pęcicki Plener Poetycki odbył się po raz sto siedemnasty w swoich długoletnich dziejach – zgodnie zresztą z planem miesiąca (poprzedni P-PPP, sprzed dwóch tygodni, początkowo przewidywano w maju).
U progu lata wszyscy spodziewali się burzy i faktycznie krążyła ona w pobliżu tradycyjnego ogniska nad Utratą, groźnie pomrukując. Przez kolejne godziny słoneczna pogoda nie opuszczała jednak pokaźnego grona uczestników imprezy, sprawnie zjeżdżających się z Warszawy i Mazowsza Zachodniego – oczywiście na zaproszenie Pawła Kubiaka, lidera Konfraterni Poetyckiej „Biesiada” w Piastowie. Żyrardowskie Wieczory Literackie reprezentowali: Hubert Beczek, Jerzy Paruszewski i Krzysztof Marek Smolarz, a ponadto przedstawicielką Żyrardowa, jak również Piaseczna, była Danuta Bartoszuk, którą losowo wybrano na osobę podającą temat plenerowych wierszy. Okazała się dobrze przygotowaną, bez namysłu mówiąc: „przebaczenie”.
Celtycki „taniec mocy” i liczne, doskonale upieczone kiełbasy, najwyraźniej zwielokrotniły potęgę twórczą poetów, tym bardziej, że jednogłośnie uznali ww. hasło za wyjątkowo nośne. Rzeczywiście: utwory – od fraszek, aż do istnych poematów, pełnych filozoficznej głębi – zdążyli napisać (i uroczyście odczytać) w samą porę, zanim jakieś zabłąkane skrzydło nawałnicy zaczęło przetaczać się nad nimi, skracając zwyczajową długość spotkania przynajmniej o godzinę.
Ale konieczność szybszego powrotu nie martwiła zbytnio – następne wydarzenie z tego cyklu już rysuje się na bliskim horyzoncie czasowym… Natomiast to, czyli CXVII P-PPP, zadokumentowali zdjęciowo: Dariusz Kukuła, Danuta Bartoszuk, Jerzy Paruszewski i Hubert Beczek.
JP