Plener z trudnym tematem do wierszy


W sobotę, 16.06. 2018, wypróbowane grono zwolenników pisania wierszy „w cudnych okolicznościach przyrody” spotkało się po raz 106. na „Piastowsko-Pęcickim Plenerze Poetyckim”. Wszystko było, jak zwykle: przybysze z Warszawy i mazowieckich powiatów, położonych na zachód od stolicy, wierzba z dwoma wizerunkami Matki Boskiej, rzeka Utrata, kanapa, ognisko, pieczenie kiełbas, celtycki „taniec mocy” wokół płomieni i wreszcie – losowanie osoby, która miała za zadanie wymyślić temat wierszy CVI P-PPP. Wybrany został sam gospodarz imprez z tego cyklu, Paweł Kubiak, lider Konfraterni Poetyckiej „Biesiada” w Piastowie. Po dłuższym namyśle rzucił okiem na rosnące nad samą wodą drzewo i powiedział: „olcha”. Większość obecnych uznała, że to niełatwe wyzwanie: pisać artystycznie o jakiejś biologicznej nazwie. W poszukiwaniu natchnienia kilka osób udało się nawet na dłuższe, samotne spacery. Dopiero po upływie znacznego czasu zdecydowano się rozpocząć czytanie powstałych utworów. Wcześniejsze obawy okazały się nieuzasadnione – piękne, romantyczne skojarzenia popłynęły istną lawiną, nie zabrakło też eksperymentu: Jerzy Paruszewski z Żyrardowskich Wieczorów Literackich pozornie wyrazu kluczowego nie użył, ale jego fraszkolimeryk przyjął formę akrostychu, olcha urosła zatem pionowo (to słusznie), tylko wbrew zasadzie „zielonym do góry”! Cóż, „licentia poetica”…
JP