Lipcowy plener – poeci i kajakarz


W sobotę, 07.07.2018, liczne grono uczestników zgromadził nad Utratą już sto siódmy „Piastowsko-Pęcicki Plener Poetycki”. Gospodarz CVII P-PPP, Paweł Kubiak, lider Konfraterni Poetyckiej „Biesiada” w Piastowie, witał przybyłych pod rozłożystą wierzbą, proponował im tomiki poplenerowe (także z czerwca, które zdążył przygotować) – najbliższym przyjaciołom podarował swoją nową książkę poetycką „Uwięź (moje różne)” – i od razu zachęcał do zbierania w bujnie rozrośniętych chaszczach opału na ognisko.
Zgromadzone drewno było doskonale wysuszone i zapłonęło imponująco, budząc podziw kajakarzy, którzy właśnie w tym czasie płynęli po rzece całą flotyllą. Wywiązało się parę krótkich, sympatycznych rozmów, po czym barwne kajaki podążyły zwolna w kierunku niedalekiej zapory, majestatycznie rozgarniając gęstwinę nenufarów.
Plenerowicze szybko odtańczyli wokół płomieni celtycki „taniec mocy”. Duchowej siły nabrali w ten sposób m.in. zarówno debiutujący na tej imprezie żyrardowianie: Danuta Bartoszuk, poetka oraz Dariusz Kukuła, któremu zawdzięczamy dokumentację zdjęciową całego spotkania, jak i doświadczeni bywalcy imprezy – Jerzy Paruszewski, koordynujący prace Żyrardowskich Wieczorów Literackich oraz Krzysztof Marek Smolarz (ŻWL Tomaszew), nb. wybrany drogą losowania na osobę wymyślającą temat plenerowych wierszy. Po dłuższym zastanowieniu podał hasło „pierś”.
Wielkie ognisko nieco utrudniło pieczenie kiełbas (parę z nich, niestety, spłonęło), ale na szczęście upał – było nad wyraz słonecznie – trochę osłabiał apetyt… Do pisania kilkoro poetów usadowiło się na kanapie – jakże „na miejscu” jest ten mebel! W użyciu było też turystyczne krzesełko i koc, przywiezione przez najbardziej zapobiegliwych. Dwie poetki przysiadły na blaszanej kładce, wypatrując natchnienia w cokolwiek zmąconych wodach Utraty.
Jak zawsze twórcze plony – w postaci nowych, świetnych wierszy – zebrano takie, że niejeden biust na świecie mógłby pozazdrościć owej wspaniałej obfitości!
JP