Kanapa samotnych, czyli plener na 102


W sobotę, 09.09.2017, poetów przybyłych na tradycyjne miejsce „Piastowsko-Pęcickich Plenerów Poetyckich” czekało spore zaskoczenie: pod rozłożystą wierzbą, w bezpiecznej odległości od brzegu Utraty, a także miejsca na ognisko, stała …kanapa – i to w całkiem dobrym stanie! W sam raz dla odczuwających pewne kłopoty zdrowotne – największe miał gospodarz imprezy, Paweł Kubiak, lider Konfraterni Poetyckiej „Biesiada” w Piastowie, który złamał rękę podczas wakacyjnego wyjazdu w Tatry.
Dodatkowo zdziwienie obecnych wzbudził fakt, że znaleźli się w wyłącznie samczym gronie. Widocznie ten CII (inaczej 102.) P-PPP nie tylko im skojarzył się z raczej „męską rzeczą”, tj. powieścią, jak również telewizyjnym serialem „Czterej pancerni i pies” – gdyby ktoś nie pamiętał, przypominamy: słynny czołg „Rudy” tychże pancernych nosił numer 102.
Celtycki „taniec mocy” wokół płomieni i pieczenie kiełbas – typowe czynności dla wszystkich plenerów – nie różniły się od utrwalonych starym zwyczajem. Podczas jedzenia jakoś nie odczuwało się braku obrusików czy serwetek, o które dotąd dbały panie… Ważniejsze było, że panowie szybko zapewnili dostateczny zapas drewna na cały dzień, przy czym szczególnie wiele zebrali Robert Baranowski z Warszawy i Paweł Garnecki z Żyrardowa – poza tym ostatnim, Żyrardowskie Wieczory Literackie reprezentowali: Jerzy Paruszewski, Krzysztof Marek Smolarz i Hubert Beczek, losowo wybrany na wymyślającego temat plenerowych wierszy. Utrzymał się w ogólnym nastroju spotkania, rzucając hasło „Czterej pancerni i pies” – trudne, ale na doświadczonych twórców trafiło, więc w finale mieli co sobie wzajemnie odczytać i nawet nie czuli braku tłumu fanek! „Pierwiastek żeński” zaistniał zresztą: poezji przysłuchiwały się dwa wizerunki Matki Boskiej, zawieszone na wierzbie przez miejscowych, a gdy ucichł gitarowy, harmonijkowy i śpiewany podkład muzyczny w wykonaniu P. Garneckiego, grała jeszcze – zawsze wierna – komarzyca…
W drodze powrotnej uczestnicy pleneru podziwiali nową, drewnianą rzeźbę anioła, ustawioną przy bramie powstańczego (z 2 sierpnia 1944 r.) cmentarza w Pęcicach – ponadto niektórzy odwiedzili pobliską mogiłę żołnierzy I wojny światowej.
JP