Dwudziestolecie Piastowsko-Pęcickich Plenerów Poetyckich

Opublikowane przez Dominika Dawidowicz w dniu

W sobotę, 06.06.2020, po raz pierwszy w aktualnym sezonie, spotkali się na P-PPP poeci ze stolicy i zachodniej części Mazowsza. Okazja była wyjątkowa: jubileusz dwudziestolecia imprezy, na którą i tym razem tradycyjnie zaprosił Paweł Kubiak, lider Konfraterni Poetyckiej „Biesiada” w Piastowie. Nad brzegiem Utraty, pod znajomą wierzbą, zebrało się tyle osób, że chyba każdy rok mogłaby symbolizować jedna (chociaż raczej z trudem, bo niektórzy uczestniczą w plenerach od niedawna, albo nawet właśnie teraz na nich zadebiutowali). Jedynym obecnym na wszystkich dotychczasowych i oczywiście na tym spotkaniu – już sto szesnastym – jest Jerzy Paruszewski, koordynator Żyrardowskich Wieczorów Literackich (dwa razy zastępował gospodarza, gdy względy zdrowotne nie pozwoliły P. Kubiakowi przybyć). Poza J. Paruszewskim ŻWL reprezentowali tego dnia: Hubert Beczek (z bardzo przyjacielskim psem o imieniu Ania), Paweł Garnecki (wyposażony w ulubioną gitarę, przy czym jak zwykle pełen zapału do śpiewu) i Krzysztof Marek Smolarz, a ponadto Żyrardów – Danuta Bartoszuk (przedstawicielka także Piaseczna) oraz Janina Wielogurska.

P. Kubiak przygotował dla chętnych (a wielu ich było) poplenerowe tomiki wierszy – aż cztery nowe tytuły – i egzemplarze zbioru swojej poezji: książka, pod tytułem „które idą za mną”, opublikowana została w renomowanej serii wydawniczej BIBLIOTEKA POEZJI dzisiaj (IBiS, Warszawa 2020).

Nie był to jednak koniec miłych niespodzianek ze strony gospodarza. Gulasz, który ugotował z okazji jubileuszu, okazał się tak doskonały, że każdy plenerowicz będzie go jeszcze długo wychwalać! Również kiełbasy, przywiezione przez większość uczestników imprezy, upiekły się znakomicie.

Słońce pięknie świeciło, Matka Boska z wizerunku, który przetrwał zimę na konarze wierzby, czuwała nad zebranymi, niezniszczalna kanapa zachęcała do posiedzenia sobie – dla twórczego skupienia lub wypoczynku…

Z drobnym opóźnieniem, ale za to dużą grupą i z wyjątkowo mocnym przytupem zawirowano wokół ogniska w celtyckim „tańcu mocy”.

Los wskazał poetkę, Joannę Aleksandrę Jakubik, jako osobę, mającą wymyślić temat plenerowych wierszy. Po chwili namysłu powiedziała: „łabędzie” i – pomimo, że zadanie nie było łatwe – w trzy godziny powstało kilkanaście utworów, zawierających wymagany wyraz, często niezwykle kunsztownych zarówno w formie, jak i treści. Ceremonia ich odczytania trwała na tyle długo, że można było rozsmakować się w bogactwie stylu piszących, którzy zadziwiali różnorodnością sposobów artystycznego podejścia do swoich dzieł.

Tymczasem zrobiło się nieco chłodniej i przyszła pora rozstania – na szczęście z zapewnieniem, że po tak udanym, CXVI P-PPP, kolejny plener nastąpi szybko.

Zaznaczmy jeszcze, że zdjęcia upamiętniające całe wydarzenie wykonali: Dariusz Kukuła i Jerzy Paruszewski.

JP